Ten sport to znacznie więcej niż akrobacje; to bezwzględny mariaż rzeźbiarskiej siły, chirurgicznej precyzji i baletowej lekkości, w którym grawitacja wydaje się jedynie luźną sugestią. Przez pięć dni w tygodniu Pola jest zwykłą uczennicą w miejskim zgiełku Wrocławia, jednak gdy nadchodzi piątek, odrzuca szkolny plecak i wraca do rodzinnego domu w malowniczym Myśliszowie, by w ciszy i bliskości Gór Sowich złapać oddech przed kolejnymi wyzwaniami.
A tych nie brakuje, bo przed nastolatką czas wielkich międzynarodowych sprawdzianów. Już pod koniec października Pola pakuje walizki, by reprezentować Polskę na Mistrzostwach Świata w Pradze, a tuż po nich, w listopadzie, wyrusza w daleką podróż do Seulu w Korei, gdzie powalczy o medale czempionatu innej prestiżowej federacji. Dziewczyna z Dolnego Śląska udowadnia, że z odpowiednią pasją można połączyć szkolną ławkę z podbiciem globalnych scen.
Zamiast szukać granic, Pola po prostu przesuwa je wyżej – tam, gdzie powietrze jest rzadsze, a każdy występ staje się dziełem sztuki. Trzymamy kciuki za polską mistrzynię i czekamy na medale z Pragi oraz Seulu!




