Na miejsce natychmiast skierowano patrol. Już w trakcie dojazdu sytuacja wyglądała poważnie, jednak to, co funkcjonariusze zastali na miejscu, było jeszcze bardziej niepokojące. 29-letnia obywatelka Ukrainy szarpała się z inną kobietą, próbując wyrwać jej z rąk swoje 2,5-letnie dziecko. Interweniujący policjanci natychmiast podjęli zdecydowane działania i obezwładnili agresorkę.
Jak relacjonowała zgłaszająca, jadąc samochodem zauważyła kobietę prowadzącą za rękę małego chłopca. W pewnym momencie oboje upadli na chodnik. Sytuacja powtórzyła się kilkukrotnie. Kobieta nie tylko nie była w stanie utrzymać równowagi, ale również zaczęła szarpać dziecko, a następnie ciągnąć je po chodniku, mimo jego płaczu. Widząc to, kobieta natychmiast zareagowała i powiadomiła służby.
Na miejsce wezwano Zespół Ratownictwa Medycznego. Na szczęście badanie wykazało, że chłopiec nie odniósł obrażeń. Sytuacja mogła jednak zakończyć się znacznie tragiczniej.
Badanie alkomatem wykazało, że kobieta miała blisko 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Na miejsce przybył również ojciec dziecka, który był trzeźwy i to właśnie jemu przekazano 2-latka pod opiekę. 29-latka została zatrzymana i przewieziona do policyjnego aresztu. Usłyszała zarzuty narażenia dziecka, nad którym ma obowiązek sprawowania opieki, na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu . Za to przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
To zdarzenie pokazuje, jak ogromne znaczenie ma szybka i zdecydowana reakcja świadków. Dzięki niej udało się zapobiec tragedii i zapewnić bezpieczeństwo bezbronnemu dziecku.





Napisz komentarz
Komentarze