Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Salonowy finał Dolnośląskiego Festiwalu Muzycznego

Późnojesienny czas, to nie tylko wczesne ciemności, chłód, mżawka i mgła, to także nasze nastroje. Wyciszone, zdystansowane, bogate w inne emocje niż te latem. Czy dobrze wybrana i znakomicie wykonana muzyka umie i może pomóc w przełamaniu listopadowej melancholii? Tegoroczna XII edycja Dolnośląskiego Festiwalu Muzycznego miała podwójny finał.
Salonowy finał Dolnośląskiego Festiwalu Muzycznego

Włoscy artyści, których zaprosili organizatorzy, wykonali dwukrotnie ten sam program, który można określić jako prezentację romantycznej muzyki salonowej. W sobotę zagrali dla publiczności w Zamku Książ, w niedzielę w pałacu Kamieniec. Przy czym prezentacja to niewłaściwe określenie na poziom ich gry, bliższe językowej i muzycznej prawdy byłoby - wirtuozerski popis w interpretowaniu kolejnych kompozycji. A artyści to: Maurizio Barboro - wybitny pianista, koncertujący w wielu salach świata i w różnych zestawieniach, związany jako profesor fortepianu z konserwatorium w Genui, Alberto Cesaraccio - oboista o ugruntowanej pozycji wykonawaczej i ceniony profesor tego instrumentu w konserwatorium w Sassari na Sardynii oraz jego syn Carlo - oboista na początku kariery muzycznej a zapowiada się, że będzie to kariera wybitnego wykonawcy. Otrzymaliśmy już na wstępie odpowiedź na pytanie, jak zabrzmi połączenie muzycznego doświadczenia z niewątpliwym, szlifowanym właśnie talentem. Wykonawcza staranność, umiejętne prowadzenie muzycznej rozmowy instrumentów, szacunek dla publiczności to te cechy, które w naturalny sposób zbudowały solidną emocjonalną łączność i zniwelowały dystans wykonawcy-słuchający. A to w połączeniu z wybranymi utworami dało ten oczekiwany efekt - zmianę naszego listopadowego nastroju. Co się złożyło na program obu wieczorów, w którym usłyszeliśmy interesujący zestaw kompozycji romantycznych? Na początek były to Fantazja koncertowa op. 35 i Cavatina op. 37 Napoleona Coste. Nieczęsto wykonuje się utwory tego kompozytora i wybitnego gitarzysty francuskiego - interpretacja zaproponowana przez trio włoskich artystów pokazała, że warto po jego utwory sięgać. Temat i wariacje do opery „Lunatyczka” Vincenzo Belliniego - dzieło Hyacinthe’a Kloségo zachwyciło wyrazistością w ukazaniu najważniejszych fragmentów tego ważnego dzieła. Johann Wenzel Kalliwoda z kolei to twórca najczęściej kojarzony z XIX-wiecznymi utworami salonowymi. Nic więc dziwnego, że muzycy wybrali do swojego programu Morceau de salon op. 228, czyli idealny wręcz przykład tego rodzaju kompozycji. I we wnętrzach Zamku Książ, i pałacu Kamieniec utwór zabrzmiał wzorcowo. Maurizio Barboro jako znakomity znawca muzyki Fryderyka Chopina przygotował dla polskiej publiczności Preludium cis-moll op. 45. Zagrał je tak, że i ta interpretacja przysporzyła słuchającym kolejnych emocji, kolejnych wędrówek wobraźni. Na zakończenie usłyszeliśmy Duet na 2 oboje i fortepian do opery „Poliuto” („Męczennicy”) Gaetano Donizettiego - utwór Benedetto Carulliego. Z wyrazistym finałem, który podkreślił wykonawcze-koncertowe mistrzostwo muzyków, a audytorium obu spotkań na pewno opuszczało sale z pięknymi dźwiękami w pamięci. Jeden ze słuchaczy podsumował celnie: „XII sezon DFM zakończył się z zadęciem”, to prawda. Do zobaczenia w kolejnej edycji!

 

Mieczysław Kowalcze - autor tekstu

Andrzej Lemiesz - fotograf



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www. tvsudecka.pl z siedzibą w Bielawie, 58-260, ul. Jana III Sobieskiego 17a, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama