Zabrzmiały w ich wykonaniu dwie kompozycje. Najpierw Fra Holbergs tid op. 40 (Z czasów Holberga. Suita w dawnym stylu), op. 40 Edvarda Griega oraz Kwintet fortepianowy f-moll, op. 34 Johannesa Brahmsa w opracowaniu na fortepian i kwintet smyczkowy. Od pierwszych taktów uwagę przyciągała świetna współpraca wszystkich wykonawców. Brzmienie instrumentów było wyraziste i jasne, znakomicie zsynchronizowane, a przy tym takie, które nie tłumi się wzajemnie. To niezwykle ważne dla wykonywania takich utworów i co mocno podkreślali muzycy po próbie, a po koncercie słuchający. Oto w praktyce sprawdziła się znakomita jakość akustyki sali koncertowej Teatru, w której dźwięk nie gubi się w pogłosie ani nie narzuca planu tylko jednego instrumentu. Mogliśmy śledzić współbrzmienie, zniuansowane muzyczne dialogi fortepianu z kwintetem oraz doskonałą czystość artykulacji. Taka przejrzystość stała się współbohaterem wieczoru i połączyła wykonawców z odbiorcami. Każdy głos miał swoje własne miejsce: pianistyczna, bardzo precyzyjna narracja Christopha Soldana i smyczkowa siła kwintetu łączyły się w czytelną dla audytorium całość. To właśnie stało się podstawą znakomitego przyjęcia zaproponowanych interpretacji, a zasadniczo to rzadka jakość, gdy w kameralistyce prezentowanej podczas koncertów słychać jednocześnie jedność brzmienia i indywidualny charakter poszczególnych instrumentów.
Publiczność odpowiedziała gorącym aplauzem, co zupełnie nie dziwi. Było to najlepsze świadectwo, jak ważnym przeżyciem był udział w tym koncercie. W komentarzach kierowanych do organizatorów powtarzało się przekonanie, że z wielką przyjemnością słuchałoby się kolejnych utworów tak dobrze interpretowanych i wykonywanych.
Koncert w Dusznikach-Zdroju potwierdził, że idea festiwalu — „Moja pieśń znów brzmi miłością” — nie jest wyłącznie ujmującym hasłem. Realizuje się ono bowiem na kilka sposobów w trakcie XIV edycji DFM. Najpełniej wówczas, gdy muzycy zaproponują ten rodzaj łączności z publicznością, jaki wydarzył się w czasie dusznickiego koncertu.













Napisz komentarz
Komentarze