Spotkanie z publicznością w pięknej sali Zamku Międzylesie wypełniało w całości artystyczną realizację przewodniej myśli całego XIV sezonu Dolnośląskiego Festiwalu Muzycznego zaczerpniętej z incipitu pierwszej pieśni cyklu Antonína Dvořáka: „Moja pieśń znów brzmi miłością”. Cyklu „Pieśni cygańskich”, op. 55. Wyrazista idea, starannie dobrany repertuar, w którym motyw się pojawia i na różne sposoby rozwija, i oto otrzymaliśmy w mistrzowskim wykonawczym prezencie program spójny, o lirycznym zmiennym tonie i znakomicie wykonany. Punktem wyjścia były oczywiście „Pieśni cygańskie” op. 55 Dvořáka skomponowane w 1880 roku do wierszy Adolfa Heyduka. Kompozytora przyciągnęła nie tylko treść poezji, lecz także jej forma – doskonale nadająca się do opracowania muzycznego. Styl poety wyróżniał się bowiem lirycznym charakterem, prostymi schematami rytmicznymi, regularnymi strofami, bogatymi rymami oraz brzmieniową wyrazistością. Dzięki temu powstał cykl, w którym słowo i muzyka współtworzą czytelny oraz emocjonalnie nośny przekaz. No i co niezwykle istotne, w chwili powstawania pozwalał na interpretację o szerszym, narodowym (wolnościowym) charakterze. Romantyczny motyw „Cygana” stanowił istotny element kultury europejskiej XIX wieku i łatwo znajdziemy wiele jego realizacji w różnych dziedzinach sztuki. Johannes Brahms wykorzystał z powodzeniem ten modny temat, choć należy dodać, że w nieco odmienny sposób niż jego czeski przyjaciel. Brahmsowskie „Zigeunerlieder” z roku 1888 to kunsztowne pieśni, charakteryzujące się nieregularną budową oraz ukrytymi kontrapunktami w prowadzeniu głosów, co nadaje im różnorodnej barwy emocjonalnej. To najprościej od strony muzycznej, z innej, tej społecznej i obyczajowej, to także próba przekazania przy pomocy słowa i muzyki zmieniającego się rozumienia miłości. Nieco bardziej wyzwolonej z mieszczańskiej poprawności i jej ograniczeń.
Wykonawczynie poprowadziły słuchaczy przez kolejne kompozycje składające się na program, a który rozwijał zarówno temat miłości, a także ten, który pojawia się tuż obok, czyli na przykład motyw kobiety fatalnej. Cykle Dvořáka i Brahmsa połączyły się więc z pieśniami Mahlera oraz ariami z oper Bizeta i Saint-Saënsa. Usłyszeliśmy trzy utwory z cyklu „Pieśni Rückerta” Gustava Mahlera: Blicke mir nicht in die Lieder, Liebst du um Schönheit, Ich atmet’ einen linden Duft! Habanerę „L’amour est un oiseau rebelle” z I aktu „Carmen” Georges’a Bizeta oraz arię Dalili „Mon cœur s’ouvre à ta voix” z II aktu „Samsona i Dalili” Camilla Saint-Saënsa.
Muzyczny wieczór w ramach XIV edycji Dolnośląskiego Festiwalu Muzycznego pokazał, jak XIX-wieczna wyobraźnia romantyczna przekształcała i rozwijała motyw cygański w artystyczny język wolności i miłości a zapisany w pieśni. Po mistrzowsku, za sprawą wykonawczyń, zilustrował też jak różne oblicza może mieć ta sama tęsknota, gdy spotykają się w jednym programie Dvořák, Brahms, Mahler, Bizet i Saint-Saëns.










Napisz komentarz
Komentarze