Cztery lata temu zwykła przejażdżka rowerem stała się dla niego czymś znacznie więcej. To pasja, która z każdym kolejnym treningiem przeradza się w sportową ambicję i imponujące sukcesy. Mowa o Naczelniku Wydziału Ruchu Drogowego, który na co dzień odpowiada za pracę blisko 160 osób, a po służbie… zakłada strój kolarski i rusza na trening.
Kolarstwo stało się dla niego sposobem na odpoczynek, wyciszenie i oderwanie się od codziennych obowiązków, ale przede wszystkim – wymagającą pasją. Każdego dnia znajduje czas na treningi trwające od dwóch do nawet pięciu godzin. W tym roku przejechał już treningowo ponad 13 tysięcy kilometrów.
Efekty są imponujące. Od początku roku aż siedmiokrotnie stanął na najwyższym stopniu podium w swojej kategorii wiekowej, a dwukrotnie zdobył srebrny medal. Jednak największym tegorocznym sukcesem było zdobycie złotego medalu w Górskich Szosowych Mistrzostwach Polski Policjantów w Bukowinie Tatrzańskiej. Naczelnik zwyciężył rownież w kat. M50 w Tour de Pologne Amatorów, dodatkowo zajmując 32 miejsce OPEN na 1900 zawodników, którzy ukończyli wyścig i pokonali dwukrotnie sławny podjazd - Ścianę Gliczarów. Dotychczas w ostatnich dwóch latach był dwukrotnym wicemistrzem Polski. Kilka dni temu nadkom. Marek Drzała wziął udział w swoim ulubionym wyścigu VIA Dolny Śląsk, który miał miejsce na trasie Kowary-Przełęcz Okraj, i w tym wyścigu również uplasował się na 1 miejscu w swojej kategorii wiekowej.
Godne podziwu jest to, że przy tak odpowiedzialnym stanowisku i codziennych obowiązkach, można znaleźć czas na intensywne treningi. Swoją postawą pokazuje, że pasja, determinacja i konsekwencja pozwalają przekraczać kolejne granice. Za każdym razem poprawia swoje wyniki na trasie.
Patrząc na tempo jego sportowych osiągnięć, można śmiało powiedzieć, że kolejne cele są już tylko kwestią czasu. Tego właśnie życzymy – kolejnych kilometrów, kolejnych medali i spełnienia wszystkich sportowych marzeń!







Napisz komentarz
Komentarze