– Idziemy, żeby upamiętnić grossroseńskie dziewczyny, bo uważam, że pamiętając o nich, nadajemy sens ich cierpieniu. Jeśli nie będziemy pamiętać, to po prostu to wszystko, co się wydarzyło, straci jakikolwiek sens. Myślę, że w tym marszu szukamy też trochę takiej nadziei i wsparcia dla siebie – podkreśla pisarka, dziennikarka i inicjatorka Białego Marszu – Agnieszka Dobkiewicz.
To właśnie bohaterki jej książki „Dziewczyny z Gross-Rosen” towarzyszyły licznym uczestnikom pierwszego marszu, który odbył się rok temu w 80. rocznicę zakończenia II wojny światowej. Kobiety przypominały ich życiorysy i niosły ich wizerunki.

- Fela Szeps, Felice Schargenheim, Gerda Klein, Halinka Elczewska, Ruth Eldar, Valerie Straussova, Alize Besler – to zaledwie siedem kobiet z 25 tysięcy zesłanych do filii KL Gross-Rosen – mówi Dobkiewicz. – Chcemy co roku upamiętniać kolejne więźniarki. W tym roku zaprezentujemy kolejnych sześć kobiet.
Organizacja marszu poświęconego grossroseńskim kobietom ma głębokie uzasadnienie historyczne. – Grossroseńskie dziewczyny, przywiezione do filii tego obozu z całej Polski i Europy, 81 lat temu gnano w marszach śmierci, podczas których traciły życie, zdrowie i człowieczeństwo. Jad Waszem podaje, że z kobiecych filii KL Gross- Rosen podczas II wojny światowej wyszedł trwający najdłużej marsz śmierci. Przypomnamy tę tragedię, by nigdy więcej nikt nie ośmielił się zrobić czegoś takiego ponownie. Niech to będzie nasza walka o ich pamięć i protest przeciwko wojnom, jakie się rozgrywają na świecie – apeluje Agnieszka Dobkiewicz i zaprasza przede wszystkim dziewczyny i kobiety.

– Dla mnie ten Biały Marsz jest drogowskazem, jeśli chodzi o postawę kobiet, które wspierały się w obozach, bo solidarność była warunkiem ich przetrwania. One zakładały grupy, dzieliły się jedzeniem, dzieliły się ubraniami, lekarstwami, pomagały sobie w pracy, a także podtrzymywały się psychicznie na duchu. Takie zachowanie powinno być dla nas, współczesnych kobiet, przykładem – mówi przewodnicząca Rady Kobiet Powiatu Świdnickiego – Justyna Gąsior.
– Wojna, nienawiść i pogarda dla drugiego człowieka zawsze prowadzą do tragedii – dlatego musimy o nich pamiętać, by nigdy się nie powtórzyły. Zapraszam do udziału w tym symbolicznym geście pamięci i sprzeciwu wobec przemocy. Niech obecność każdego z nas będzie wyrazem szacunku dla ofiar i wspólnym głosem w obronie pokoju – mówi wojewoda Anna Żabska.
– Ruszymy ulicą Ofiar Gross-Rosen do pierwszej bramy obozu. Ubierzcie się na biało i weźcie z sobą białe kwiaty – zachęca do udziału wiceprzewodnicząca Rady Kobiet Powiatu Świdnickiego – Małgorzata Kus-Pożoga.
Marsz rozpocznie się 21 maja o godzinie 14.00 przed świetlicą w Rogoźnicy i przejdzie ulicą Ofiar Gross-Rosen do pierwszej bramy byłego obozu (na teren byłego obozu uczestnicy nie będą wchodzili), którym dzisiaj opiekuje się Muzeum Gross-Rosen. Tu przywitają uczestników pracownicy placówki na czele z dr. hab. Dorota Sulą. Trasa będzie liczyła 2,5 kilometra i nie jest wymagająca, ale warto ubrać wygodne buty.
Organizatorem wydarzenia są gmina Strzegom i Strzegomskie Centrum Kultury, a patronat nad nim objęła wojewoda dolnośląska Anna Żabska, burmistrza Strzegomia Krzysztof Kalinowski i Muzeum KL Gross-Rosen.





