Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Muzyka jak turecka herbata

Kiedy wędrujemy ulicami tureckich miast to na pewno spotkamy chłopców, którzy w nosidełku roznoszą herbatę w charakterystycznych szklaneczkach w kształcie tulipana. W kawiarni podadzą nam mocny napój, zaparzany w dwóch czajniczkach umieszczonych jeden na drugim. Smak to czysta herbaciana esencja. Skąd te skojarzenia? Ano stąd, że organizatorzy Dolnośląskiego Festiwalu Muzycznego zaprosili do zaprezentowania publiczności kunsztu wykonawczego dwojga muzyków z Istambułu (w linii prostej 1185 km, drogami 1700 km). Muzyczna podróż z Gülru Ensari - fortepian i z Cihatem Aşkınem w kameralnej sali Pałacu Kamieniec to, jak się okazało, esencja muzyki kameralnej. Przypomnijmy, jaki repertuar artyści zaproponowali na śliczny wieczór późnego lata. Rozpoczęli od 3 Romansów op. 21 Clary Schumann. Artystom od razu udało się stworzyć spójny przekaz. Pełen ciepła, emocji i co ważne bez powierzchownie rozumianej egzaltacji. Czystość prowadzenia, romantycznej w duchu lirycznej melodii, elegancja wykonawcza przekonała już w tym pierwszym utworze publiczność do tego, że mają przed sobą muzyków wybitnych. Sami muzycy potraktowali kompozycję jako przemyślany wstęp do całości programu, ale także jako praktyczną próbę tego, jak podawać dźwięki w tej niełatwej przestrzeni. I ta techniczna próba sprawdziła się znakomicie. Sonata na skrzypce i fortepian Claude’a Debussy’ego to interpretacyjny (i dźwiękowy) majstersztyk. Szczególnie części druga i trzecia (Intermède. Fantasque et léger i Finale. Très animé), w których to niełatwe propozycje kompozytora przybrały charakteru interesującej impresjonistycznej improwizacji. Warto podkreślić! Na oba instrumenty. Finałowym elementem tego przemyślanego i bardzo interesującego dla słuchających programu była Sonata A-dur Césara Francka. Utwór długi, wręcz monumentalny i dobrze znany. Jak został zaprezentowany w Kamieńcu?
Muzyka jak turecka herbata

Konstrukcja programu zasługuje na uznanie. Duet zaproponował słuchaczom trójczęściową podróż: od romantycznej, emocjonalnej głębi Clary Schumann, przez impresjonistyczną, ulotną barwę Debussy'ego, po finalny, monumentalny wręcz fresk dźwiękowy Césa Francka. Taka narracja pozwoliła nie tylko na zaprezentowanie wirtuozerii, ale przede wszystkim na ukazanie pełni palety brzmieniowej i emocjonalnej, jaką dysponują instrumenty.

 

Klimatyczna, kameralna sala Pałacu Kamieniec stała się idealnym tłem dla muzycznego wieczoru z tureckim duetem, który zaprezentował się nie jako wykonawcy, lecz jako prawdziwi opowiadacze historii dźwiękami skrzypiec i fortepianu. Cihat Aşkın i Gülru Ensari, artyści o ugruntowanej międzynarodowej pozycji, zaprosili publiczność w intymną, pełną niuansów podróż przez trzy epoki.

 Program: Mocny i Przemyślany

 Konstrukcja programu zasługuje na uznanie. Duet zaproponował słuchaczom trójczęściową podróż: od romantycznej, emocjonalnej głębi Clary Schumann, przez impresjonistyczną, ulotną barwę Debussy'ego, po finalny, monumentalny wręcz fresk dźwiękowy Césa Francka. Taka narracja pozwoliła nie tylko na zaprezentowanie wirtuozerii, ale przede wszystkim na ukazanie pełni palety brzmieniowej i emocjonalnej, jaką dysponują instrumenty.

 Część III: Monument Francka

 Arcydziełem wieczoru była bez wątpienia Sonata A-dur Césa Francka. To kompozycja wymagająca od wykonawców nie tylko technicznej biegłości, ale i głębokiego zrozumienia jej cyklicznej formy i narastających emocji. Duet podołał temu zadaniu znakomicie.

 

· Allegretto ben moderato zostało poprowadzone z mistrzowskim wyczuciem proporcji i narastającego napięcia.

· Allegro było prawdziwie burzliwe i dramatyczne, z potężnym, mrocznym brzmieniem fortepianu Ensari i ogniowymi odpowiedziami skrzypiec.

· W Recitativo-Fantasia Cihat Aşkın pokazał całe swe mistrzostwo, prowadząc swoją partię jak prawdziwy, pełen pasji śpiewak. Jego fraza była niezwykle plastyczna i głęboko przejmująca.

· Finał (Allegretto poco mosso) zabrzmiał jak gloriola, zwieńczenie całej muzycznej opowieści. Temat kanoniczny płynął pomiędzy instrumentami z idealną równowagą i czystością, prowadząc utwór do radosnego, pełnego światła zakończenia. Wykonanie było monumentalne i poruszające, otrzymując najgorętsze brawa wieczoru.

 

Bisy: Miły Akcent Kulturowy

 

Po owacjach na stojąco duet powrócił z dwoma bisami, które były wisienką na torcie. Żwawie i z charakterem wykonane tango (prawdopodobnie Piazzolli) pokazało ich luz i radość grania. Prawdziwym smaczkiem była jednak aranżacja starej pieśni tureckiej. To piękne, osobiste zwieńczenie koncertu, które pozwoliło artystom podzielić się cząstką swojej kulturowej tożsamości, grając ją z nostalgią i czułością.

 

Koncert Cihata Aşkına i Gülru Ensari w Pałacu Kamieniec to był wieczór najwyższej próby kameralistyki. To nie było wykonanie technicznie poprawne, ale głęboko przemyślane, dojrzałe i pełne wzajemnego zrozumienia między artystami. Ich gra była spójna, zidealnie zsynchronizowana i niosła słuchacza przez całą gamę emocji – od cichej zadumy po ekstatyczną radość. Duet potwierdził, że prawdziwa magia muzyki klasycznej dzieje się właśnie w tak kameralnych, intymnych przestrzeniach, gdzie każdy dźwięk, każdy oddech i każda wspólna muzyczna myśl są doskonale słyszalne. Wieczór, który na długo pozostanie w pamięci melomanów.

 Tuż po koncercie mogliśmy obserwować zaćmienie Księżyca.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www. tvsudecka.pl z siedzibą w Bielawie, 58-260, ul. Jana III Sobieskiego 17a, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama