Romantyzm potrafi mówić półgłosem, nie rezygnując z żadnej ze swoich namiętności. W muzyce kameralnej dramat może rozegrać się wewnątrz jednej frazy, a zmiana barwy odsłonić to, czego nie wypowiedziałaby najbardziej efektowna kulminacja. Na taki wieczór Dolnośląski Festiwal Muzyczny zaprasza do Polanicy-Zdroju. Jan Kalinowski i Marek Szlezer, tworzący Cracow Duo, oraz klarnecista Piotr Lato przedstawią program prowadzący od skupionej liryki Dvořáka, przez gęstą, pełną napięć wypowiedź Brahmsowskiej Sonaty, po Trio, w którym pojawienie się trzeciego głosu otwiera nową przestrzeń porozumienia.
Koncert rozpocznie „Klid” op. 68 nr 5 Antonína Dvořáka. Czeski tytuł oznacza spokój, wyciszenie; utwór znany jest również pod nazwą przywołującą ciszę lasu. W 1891 roku, przygotowując repertuar na tournée poprzedzające wyjazd do Stanów Zjednoczonych, kompozytor opracował na wiolonczelę i fortepian piątą część swojego wcześniejszego cyklu na fortepian na cztery ręce. Kameralna miniatura otrzymała w ten sposób nowy, śpiewny głos. Można usłyszeć w niej pejzaż, ale można również rozpoznać stan wewnętrzny: chwilę, w której człowiek przestaje opowiadać o świecie i zaczyna wsłuchiwać się w to, co świat w nim pozostawił.
Sonata e-moll na wiolonczelę i fortepian op. 38 Johannesa Brahmsa nada tej rozmowie inną skalę. Tutaj śpiewność spotyka się z dyscypliną konstrukcji, a oba instrumenty nieustannie wymieniają się odpowiedzialnością za przebieg muzycznej myśli. Fortepian nie pozostaje tłem dla wiolonczeli: prowadzi, odpowiada, stawia opór, współtworzy napięcie. Po rozległej pierwszej części pojawia się melancholijne Allegretto quasi Menuetto, a finał przynosi kunsztowną pracę kontrapunktyczną, której temat przywołuje Bachowską Sztukę fugi. W tym zestawieniu można dostrzec jedną z najbardziej fascynujących cech Brahmsa: przeszłość nie jest dla niego bezpiecznym schronieniem. Staje się wymagającym rozmówcą, wobec którego trzeba znaleźć własny język.
W Triu a-moll na klarnet, wiolonczelę i fortepian op. 114 do duetu dołączy Piotr Lato. Historia powstania tego dzieła nadaje spotkaniu szczególny sens. W 1891 roku Brahms, który rozważał już zakończenie działalności kompozytorskiej, usłyszał w Meiningen Richarda Mühlfelda. Gra klarnecisty obudziła w nim nowy impuls twórczy; jeszcze tego samego lata powstały Trio op. 114 i Kwintet klarnetowy op. 115. Trudno o piękniejszy argument za tym, że sztuka wykonawcza nie jest jedynie odtwarzaniem: potrafi sprawić, że kompozytor znów ma coś do powiedzenia.
W Triu wiolonczela odzywa się pierwsza, klarnet podejmuje jej wypowiedź, a fortepian uczestniczy w dialogu jako równorzędny partner. Pokrewieństwo barw instrumentów nie znosi ich odrębności — pozwala tym wyraźniej usłyszeć subtelności wzajemnych odpowiedzi. Nie będzie to jednak wyłącznie muzyka łagodnego zamyślenia. Kołyszący wdzięk trzeciej części ustąpi w finale rytmicznej nieustępliwości i gwałtowniejszym napięciom. Późny Brahms zachowuje zdolność sprzeciwu; jego skupienie nie oznacza rezygnacji.
Taki repertuar wymaga porozumienia, którego nie da się sprowadzić do zgodności tempa i wspólnego oddechu. Cracow Duo: Kalinowski & Szlezer buduje je od ponad dwóch dekad. Artystów połączyły przyjaźń oraz studia w Krakowie i Paryżu, a wspólna droga zaprowadziła ich między innymi do Carnegie Hall, Concertgebouw i Seoul Arts Center. Ich działalność obejmuje również konsekwentne przywracanie estradom rzadziej wykonywanej muzyki polskiej. „The Strad” zwrócił uwagę na naturalność ich wzajemnego porozumienia i jakość gry nadającą muzyce życie.
Piotr Lato, pierwszy klarnecista Orkiestry Akademii Beethovenowskiej i profesor krakowskiej Akademii Muzycznej im. Krzysztofa Pendereckiego, wnosi do tego spotkania rozległe doświadczenie solistyczne, kameralne i orkiestrowe. Wśród jego osiągnięć znajduje się także nagroda Międzynarodowego Konkursu Muzyki Kameralnej im. Johannesa Brahmsa w Gdańsku. W Polanicy jego klarnet stanie się trzecim głosem rozmowy rozpoczętej przez wiolonczelę i fortepian — głosem, który nie tylko dopełnia brzmienie, lecz także zmienia relacje między partnerami.
Tegoroczne hasło Dolnośląskiego Festiwalu Muzycznego — „Moja pieśń znów brzmi miłością” — odnajduje w tym programie swój instrumentalny sens. Miłość można tu rozumieć również jako szczególną postać uwagi: gotowość, by usłyszeć cudzą frazę do końca, zanim odpowie się własną.
Zapraszamy na wieczór, w którym siła wypowiedzi będzie nierozdzielna od sztuki słuchania.
Wykonawcy
Piotr Lato — klarnet
Cracow Duo: Kalinowski & Szlezer
Jan Kalinowski — wiolonczela
Marek Szlezer — fortepian
Program
Antonín Dvořák — Klid op. 68 nr 5 na wiolonczelę i fortepian
Johannes Brahms — Sonata e-moll op. 38 na wiolonczelę i fortepian
Johannes Brahms — Trio a-moll op. 114 na klarnet, wiolonczelę i fortepian

Napisz komentarz
Komentarze