Do bielawskiego Klubu Sowa z dwudniowym opóźnieniem przywędrował Mikołaj. Oczywiście święty nie zapomniał o podarunkach dla najmłodszych.
Katarzyna Krzak Krzysztof Stachura
10.12.2013 09:15
(aktualizacja 29.09.2023 23:15)
Do bielawskiego Klubu Sowa z dwudniowym opóźnieniem przywędrował Mikołaj. Oczywiście święty nie zapomniał o podarunkach dla najmłodszych.
Podziel się
Oceń
Napisz komentarz
Komentarze
Gość
15.12.2013 15:51
Jankowskiemu w Bielawie dobrze bo ma posadkę u kumpla bez matury.
"Ten co już wyjechał"
12.12.2013 17:54
he .... "żeby się z tej Bielawy nie chciało wyjeżdżać".... jak ładnie powiedziane! Mi osobiście się wyjeżdżać nie chciało, ale tak się niestety składa, że w B-wie mamy brak perspektyw dla młodych i ambitnych ludzi.
Napisz komentarz
Komentarze