Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Dolny Śląsk chce oddychać

Na półmetku sezonu smogowo-grzewczego we Wrocławiu pod siedzibą władz województwa stanęły mobilne antysmogowe płuca. To tu przed ponad ośmiu laty Sejmik Województwa Dolnośląskiego przyjął jednomyślnie uchwałę antysmogową zakazującą w regionie pieców kopciuchów od 1 lipca 2024. Choć wiele już się udało osiągnąć, nadal sporo jest jeszcze do zrobienia zauważają zebrani przed urzędem przedstawiciele samorządu oraz liderzy społeczni z alarmów smogowych. W likwidacji toksycznych pieców kopciuchów jesteśmy w regionie na półmetku. Dla ich usunięcia kluczowe, oprócz akcji informacyjno-edukacyjnych, jest wsparcie finansowe dla mieszkańców połączone z kontrolami.
Dolny Śląsk chce oddychać

- Samorząd województwa aktywnie włącza się w walkę o czyste powietrze – finansujemy zakup ekologicznych autobusów, elektrycznych pociągów czy termomodernizację budynków w całym regionie. To jednak nie wszystko, Instytut Rozwoju Terytorialnego prowadzi od lat akcje edukacyjne przypominające o tym jak ważna jest troska o czyste powietrze i środowisko naturalne – mówi wicemarszałek Michał Rado. – Zarówno w poprzednim okresie wsparcia unijnego, jak i w tym na lata 2021-2027 na ten cel mamy zarezerwowane pokaźne środki – dodaje wicemarszałek. 

Zobacz czym oddychasz - hasło kampanii Polskiego Alarmu Smogowego jest wyjątkowo aktualne w tym sezonie grzewczym. Od początku stycznia zapanowała prawdziwa zima, a z nią powróciły warunki smogowe jakich mieszkańcy setek miast i wsi nie widzieli od kilku lat. Głównym źródłem zanieczyszczenia powietrza w sezonie smogowym są domowe pozaklasowe kotły i piece – zwane potocznie kopciuchami. Na Dolnym Śląsku zgodnie z uchwałami antysmogowymi są one nielegalne od 1.07.2024, a ich użytkowanie grozi grzywną nawet do 5000 zł.  Usuwanie pieców kopciuchów trwa, sporo jest jednak do zrobienia – szczególnie w budynkach wielorodzinnych w mniejszych miejscowościach – zauważają organizatorzy akcji. 

- Konsekwentnie realizujemy harmonogram, który dolnośląski Sejmik przyjął już w 2017 roku. Niezwykle ważne jest to, że nasza świadomość z każdym rokiem wzrasta. Przed nami jeszcze wiele pracy, ale już dziś widzimy, że Dolnoślązacy wymieniają stare instalacje i decydują się na ekologiczne i nowoczesne rozwiązania. Patrząc na obecne tu obok nas mobilne płuca widzimy, że problem jest realny – dodaje Monika Włodarczyk, Radna Sejmiku Województwa Dolnośląskiego. 

Mobilne płuca - antysmogowa instalacja Polskiego Alarmy Smogowego, która odwiedziła na Dolnym Śląsku w tym sezonie grzewczym Cieplice-Śląskie Zdrój, Twardogórę, Brzeg Dolny i wieś Pęgów w gminie Oborniki Śląskie po pierwszych tygodniach pokryła się grubą warstwą zanieczyszczeń, utrzymujących się w powietrzu. Model ludzkich płuc najsilniej zaczernił się w Twardogórze i w Pęgowie – co dowodzi, że problem smogu nie jest tylko problemem południa regionu i dużych miejscowości.

Wyjątkowo wysokie stężenia pyłów zawieszonych, jakie pojawiły się w Polsce w styczniu 2026 pokazały, że daleko jesteśmy od rozwiązania problemu smogowych zim w Polsce.  Ponad sto tysięcy “kopciuchów” dymi przez cały sezon grzewczy na Dolnym Śląsku. Wystarczą niekorzystne warunki pogodowe, aby stężenia pyłów zawieszonych wróciły do wartości niewidzianych od wielu lat.   Mobilne płuca to nie tylko akcja edukacyjna - to sygnał alarmowy i apel o skuteczne działania – w tym o skuteczne kontrole przestrzegania prawa. Jakość powietrza w regionie stopniowo się poprawia, ale do osiągnięcia bezpiecznych dla zdrowia poziomów zanieczyszczeń, jeszcze dużo brakuje. 

Oddech to życie. Trwający prawie trzy tygodnie atak smogu na południu kraju – też na Dolnym Śląsku – nie pozostał bez skutków dla naszego zdrowia. Dla wielu mieszkańców naszego regionu mógł on oznaczać „ostatnie tchnienie”. Dane wskazują, że w dalszym ciągu z powodu smogu w Polsce przedwcześnie umiera co roku 40 tysięcy osób – ocenia sytuację Krzysztof Smolnicki z Dolnośląskiego Alarmu Smogowego. Przepisem na polski smog jest palenie byle czym, w byle jakich piecach, w niedocieplonych domach. Dlatego tak ważne jest usunięcie piecy kopciuchów – a temu służą: edukacja, prawo – w tym kontrole i wsparcie finansowe, szczególnie osób uboższych – dodaje Smolnicki.

Jednym z celów kampanii jest jak co roku edukacja, dlatego głos nauki jest wyjątkowo istotny w dyskusji o smogu. To szczególnie ważne w czasach szerzącej się dezinformacji. Dlatego w tym roku do kampanii przyłączyły się organizacje naukowe i lekarze.  W roli Ambasadorów i Ambasadorek kampanię wspierają między innymi: dr n. med. Katarzyna Musioł – specjalistka chorób dziecięcych, onkolog i hematolog dziecięcy, dr n. med. Piotr Dąbrowiecki – specjalista chorób wewnętrznych, alergolog, dr hab. n. med. Michał Krzyżanowski– epidemiolog środowiskowy, prof. dr hab. Bolesław Samoliński, specjalista zdrowia publicznego, alergolog, otorynolaryngolog. Na liście ambasadorów znalazły się również organizacje: Polskie Towarzystwo Alergologiczne i Polska Federacja Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP oraz Europejskie Centrum Czystego Powietrza.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www. tvsudecka.pl z siedzibą w Bielawie, 58-260, ul. Jana III Sobieskiego 17a, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama