Internet stał się codziennym narzędziem pracy, nauki i komunikacji, ale niestety również przestrzenią, w której coraz aktywniej działają oszuści. Ich metody są coraz bardziej wyrafinowane, a sposób działania często opiera się nie na pośpiechu, lecz na cierpliwym budowaniu relacji i zaufania. Przekonał się o tym 30-letni mieszkaniec powiatu ząbkowickiego, który w ciągu niespełna dwóch tygodni stracił ponad 20 tysięcy złotych.
Mężczyzna natrafił w mediach społecznościowych na reklamę zachęcającą do skorzystania z „okazji zarobku”. Oferta nie wymagała specjalistycznej wiedzy ani doświadczenia, a pierwsze kroki wyglądały na całkowicie bezpieczne. Po pozostawieniu danych kontaktowych szybko odezwała się osoba przedstawiająca się jako przedstawiciel firmy inwestycyjnej.
Proces wciągania ofiary został zaplanowany etapami. Na początku były proste zadania, dodawanie produktów do koszyka w sklepie internetowym i przesyłanie zdjęć jako potwierdzenia wykonania czynności. Bez zakupów, bez ryzyka, za to z obietnicą niewielkiego, ale szybkiego zysku. Następnie pojawiły się pierwsze wpłaty: kilkadziesiąt złotych. Co istotne, na konto mężczyzny trafiały drobne kwoty, które miały potwierdzać „uczciwość” całego procederu.
W kolejnych dniach wymagania rosły. Osoby kontaktujące się z 30-latkiem, za pośrednictwem komunikatorów, przedstawiały się jako doradcy inwestycyjni i namawiały go do inwestowania coraz większych sum, głównie w kryptowaluty. Kilka tysięcy złotych, a następnie kilkanaście tysięcy, każda kolejna wpłata była uzasadniana rzekomym zyskiem i koniecznością „odblokowania” kolejnego etapu inwestycji.
To właśnie w ten sposób działają internetowi oszuści. Są cierpliwi, uprzejmi i doskonale dopasowują swój sposób rozmowy do konkretnej osoby. Budują poczucie bezpieczeństwa, wykorzystując drobne wpłaty jako narzędzie zdobywania zaufania. Dopóki ofiara przekazuje pieniądze, kontakt trwa. Gdy pojawiają się wątpliwości lub próba wypłaty środków, sytuacja nagle się zmienia. Ofiara słyszy, że popełniła błąd, pieniądze zostały zablokowane, a ich odzyskanie wymaga kolejnej, zwykle znacznie wyższej, wpłaty. W momencie odmowy kontakt najczęściej się urywa.
Ten przypadek pokazuje, że nie istnieją szybkie i pewne okazje zarobku w Internecie, niewymagające wiedzy, doświadczenia ani ryzyka. Jeżeli ktoś obiecuje wysokie zyski w krótkim czasie za proste czynności, należy zachować szczególną ostrożność.
Ząbkowicka Policja przypomina i apeluje:
nie przekazuj nikomu kodów BLIK ani danych do logowania do bankowości elektronicznej,
nie klikaj w linki przesyłane z nieznanych źródeł,
nie instaluj aplikacji na polecenie osób, których nie znasz,
zachowuj ograniczone zaufanie wobec ofert przekazywanych przez komunikatory i media społecznościowe.
Oszuści są mistrzami manipulacji, a ich działania często trudno rozpoznać na pierwszy rzut oka. Dlatego najskuteczniejszą formą ochrony pozostaje wiedza, rozwaga i zdrowy rozsądek. Ostrożność w sieci to dziś nie wybór, to konieczność.
Reklama
Okazja zarobku, która okazała się pułapką. Tak działają internetowi oszuści
Zaczyna się niewinnie: reklama w mediach społecznościowych, obietnica dodatkowego dochodu i kontakt z „doradcami”, którzy krok po kroku prowadzą przez pozornie bezpieczny proces. W rzeczywistości to precyzyjnie zaplanowana manipulacja. Ponad 20 tysięcy złotych stracił 30-letni mieszkaniec powiatu ząbkowickiego, który uwierzył w internetową „okazję”. Ten przypadek pokazuje, jak łatwo paść ofiarą przestępców i jak ważna jest wiedza, która może uchronić przed stratą oszczędności.
- Dzisiaj, 08:42

Reklama
Reklama
Reklama




Napisz komentarz
Komentarze