Kiedy historia splata się z teraźniejszością, a przeszłość wraca do miejsca, które kształtowała. W piątek, 19 września w Art. Inkubatorze w Bielawie mieliśmy niezwykłą okazję przypomnieć sobie dziedzictwo, które na zawsze odcisnęło piętno na losach miasta. Powrócił tu Christian Dierig, potomek rodu, którego zakłady tkackie przez lata były sercem i motorem rozwoju Bielawy. Wraz ze swoją rodziną przybył do miasta, by spotkać się z burmistrzem. To spotkanie to wyjątkowy most między pokoleniami i wzruszające przypomnienie o trwałym wpływie, jaki historia rodu Dierigów wywarła na tożsamość Bielawy.
Juliusz Pachura
20.09.2025 23:48
Podziel się
Oceń
Napisz komentarz
Komentarze
Aktualnie nie ma żadnych komentarzy. Bądź pierwszy, dodaj swój komentarz.
Napisz komentarz
Komentarze